Miejsce na twoj baner
O bezpieczeństwie na górskich szlakach

W szczycie sezonu, a więc w lipcu i sierpniu, szlaki turystyczne, szczególnie w Tatrach, są przeludnione. Wystarczy spojrzeć na tłumy wędrujące z Palenicy Białczańskiej w kierunku Morskiego Oka, czy Doliną Kościeliska. Głównym problemem, z jakim stykamy się w dolinach, jest brak kultury czy konieczność ciągłego mijania coraz to nowych grup turystów. Jednak im wyżej, tym poważniej przedstawia się sytuacja. Zbyt duża liczba ludzi na szlakach na (np. Zawrat, Rysy czy Orlą Perć) jest jedną z głównych przyczyn wypadków.


Wchodząc na Rysy, mijałem całą masę osób, które, jak przyznały, nie zdawały sobie sprawy, że szlak jest tak wymagający i męczący. W efekcie, na licznych łańcuchach powstawały kolejki. W takich sytuacjach dobrze jest zachować spokój i po prostu czekać, podziwiając przy okazji widoki. Niestety, były osoby, które wolały wyprzedzać wolniejszych przechodząc obok łańcuchów. Z pozoru tylko ryzykują własne zdrowie... Tak naprawdę są głównie dużym zagrożeniem dla innych. Podczas jednego wyjścia parę razy byłem świadkiem, jak skały osuwały się spod stóp idących na skróty. Jeden o centymetry minął głowę dziewczyny stojącej kilka metrów niżej – mogło się to skończyć tragicznie.


Co zrobić, aby czuć się bezpiecznie w górach?


Po pierwsze, trzeba pamiętać o podstawowych, ogólnych zasadach poruszania się w górach. Przede wszystkim, warto dowiedzieć się czegoś więcej na temat danego szlaku przed wyruszeniem. Liczy się nie tylko długość czy przewidziany czas przejścia, ale rodzaj trasy, pokonywane wysokości i utrudnienia na szlaku. Przed wyruszeniem w drogę sprawdźmy prognozę pogody, można to zrobić jeszcze w schronisku. Jako że w górach pogoda potrafi się zmieniać nagle i niespodziewanie, należy sprawdzić najszybsze warianty zejścia ze szlaku, na który się udajemy. Nie powinno się też wyruszać w drogę samemu (kto nie wie czym to grozi, tego odsyłam do filmu 127 Godzin). Należy zaplanować trasę tak, aby mieć zapas czasu jeszcze przed zmrokiem, mimo to zawsze warto mieć pod ręką latarkę.


Generalnie, w trudniejszych fragmentach szlaków, gdzie trudno się minąć, osoby schodzące mają pierwszeństwo przed wchodzącymi. Korzystając z łańcuchów, należy koniecznie pamiętać, że na jeden łańcuch przypada jedna osoba. Powinniśmy się zawsze upewnić że jest napięty w momencie, gdy trzymamy go. Ogólnie rzecz biorąc, należy schodzić z twarzą zwróconą do skały.


Z „pozatechnicznych” zaleceń, warto wyjść na szlak jak najwcześniej. Po pierwsze, pogoda najczęściej pogarsza się w górach po południu, więc warto o tej porze już być w drodze powrotnej. Wychodząc na szlak skoro świt, mamy też gwarancję sprawnego wyjścia na szczyt, bez potrzeby stania w kolejkach. W późniejszych godzinach na szlakach pojawiają się tłumy, kolejki i niebezpieczne sytuacje wynikające z powyższych.


Problem zatłoczonych szlaków też rozwiązać ten problem w inny sposób – omijając najczęściej odwiedzane szlaki w szczycie sezonu, a zostawiając je np. na wrzesień. Jedyny minus takiego rozwiązania jest taki, że we wrześniu dni są już krótsze. Pogoda jednak potrafi wtedy pozytywnie zaskakiwać, a i przyroda nabiera pięknych, jesiennych barw.


W szczycie sezonu można natomiast wykorzystywać „zamienniki” popularnych szlaków, z których rozciągają się równie piękne widoki. Dla przykładu, szlak na Przełęcz pod Chłopkiem wychodzi, podobnie jak ten na Rysy, znad Czarnego Stawu pod Rysami. Jest dużo mniej uczęszczany niż ten drugi, a widoki na nim nie ustępują tym z sąsiedniego szlaku. Popularność Rysów wiąże się oczywiście z faktem, iż jest to najwyższy szczyt Polski. Pozostaje pytanie – czy ważniejsza jest metryka, którą możemy się pochwalić, czy też czysta przyjemność chodzenia po górach.


Czytano: 173 Dodano: 01.10.2011 15:31   Autor: marabbi
Bilety autobusowe Ubezpieczenia euro<26 Rejestracja
hurtownia kosmetyczna - konferencje - NBA Live - bukmacherzy - kreatyna - kajaki